Jak wygenerować 56% konwersji na Landing Page i 193.000 zł sprzedaży w 14 dni?

Jak wygenerować 56% konwersji na Landing Page i 193.000 zł sprzedaży w 14 dni?
Podziel się tym wpisem...Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Już same liczby zaprezentowane w tytule prezentacji zapewne mogły robić wrażenie. Naturalnym jednak jest, że wszystkich najbardziej interesowało to jak Pawłowi udało się osiągnąć taki wynik i co tak naprawdę kryje się w tym wypadku za jego sukcesem. Bazą całej prezentacji i tak naprawdę jej motywem przewodnim było porównanie marketingu do uwodzenia. W życiu na pierwszej rance z oczywistych względów zazwyczaj postępuje się dość ostrożnie będąc dopiero na początku budowania pewnej relacji. Kolejne etapy następują po sobie stopniowo, przybliżając nas do szczęśliwego związku. Oczywiste jest, że na początku pomiędzy osobami jest pewien dystans bowiem dopiero poznają siebie i swoje oczekiwania wobec drugiej strony.

Podobnie powinno się podchodzić do kwestii sprzedaży, która też powinna powinna wynikać właśnie z pewnej relacji nawiązanej z klientem i być jego swobodną decyzją podjętą na podstawie zaufania do nas. Tymczasem bardzo często sprzedaż to dość nachalny i niezwykle bezpośredni proces. Właśnie ta bezpośredniość ignorująca zupełnie budowę relacji i bardziej spersonalizowane podejście jest często przyczyną słabych wyników. Oczywiście trafiają się osoby, które są gotowe kupić jednak jest to tak naprawdę ułamek spośród wszystkich potencjalnych klientów. W takim wypadku mamy niewątpliwie do czynienia z przepalaniem budżetu, dzięki któremu wprawdzie trafiamy do określonej grupy odbiorców jednak za sprawą oczekiwania od nich transakcji jedynie ich do siebie zniechęcamy. Patrząc obiektywnie problemem jest tu nie tylko niska efektywność prowadzonych działań ale również ewentualne straty wizerunkowe. Trudno byłoby znaleźć kogoś kto lubi nachalne zachęcanie do zakupu gdyż ludziom takie agresywne formy sprzedaży kojarzą się jednoznacznie źle.

Dlatego obecnie sięga się raczej po model, w którym cykl zakupowy jest znacznie wydłużony i składa się z kilku, kilkunastu a nawet kilkudziesięciu etapów. Oczywiście na każdym z tym etapów potencjalny klient może ostatecznie zrezygnować z kontynuowania relacji z naszą marką i wybrać o statecznie rozwiązanie konkurencji. Jednak nawet w momencie gdy tak się stanie i tak pozostawimy w jego pamięci nieporównanie lepsze wrażenie niż w przypadku wspomnianego wcześniej modelu bezpośredniej sprzedaży. Zaletą stopniowego budowania relacji z klientem jest także lepsze dopasowanie do faz procesu zakupowego, w których może się aktualnie znajdować nasz odbiorca. Nie każdy przecież jest już na samym końcu tej ścieżki mając pełne przekonanie, że potrzebuje konkretnego typu produktu czy usługi. Mamy również osoby w fazie świadomości czy fazie rozważań, do których kompletnie nie było szans trafić stosując tradycyjny model nakłaniających do zakupu.

Stawiając na stopniowe budowanie relacji dbamy też realnie o to co dzieje się po zakupie. Musimy pamiętać przecież, że nasz kontakt z klientem nie powinien się kończyć na dokonaniu przez niego transakcji. Rozbudowany proces budowania świadomości wpływa pozytywnie na retencję dzięki czemu mamy znacznie większą szansę na pozyskiwanie stałych klientów, którzy regularnie będą u nas kupować. Nie możemy również zapominać o tym, że bardziej złożony proces i swoiste „dojrzewanie” naszego odbiorcy prowadzi do tego, że mamy do czynienia z większą świadomością naszych późniejszych klientów. Dzięki edukowaniu dajemy im swoistą wartość dodaną więc warto docenić jak istotny wpływ mogą mieć prowadzone przez nas webinary i publikowane materiały wideo. Są one zresztą nie tylko źródłem wiedzy dla naszych klientów ale też skutecznie mogą budować nasz wizerunek jako ekspertów w danej branży.

W tym wszystkim nie mogło zabraknąć tak popularnej szczególnie w ostatnim czasie personalizacji. Paweł Danielewski pokazał jak zaimplementował ją do swojego lejka sprzedażowego definiując konkretne profile swoich odbiorców i dostosowując do nich swój przekaz. Na swoim przykładzie zwrócił uwagę na to, że byłoby także przemyśleć sposób pobierania płatności i rozważyć możliwość wprowadzenia płatności abonamentowych. Paweł Danielewski udowodnił nam podczas swojej prezentacji, że do potencjalnych klientów powinniśmy podchodzić w bardziej osobisty sposób. Dawajmy im przy tym konkretną wartość i wykażmy się cierpliwością w oczekiwaniu na profity. Jeśli tak postąpimy to możemy zdziałać prawdziwe cuda.

Podziel się tym wpisem...Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone